U tronu Matki Boskiej Sianowskiej. Pani Kaszub i Królowej Naszych Serc.


Matka Boża
Królowa Kaszub


 

Najnowsze informacje

01.08.2017

Obfitość treści



Dzień sobotni już przed ostatni charakteryzował się tym, iż każdy postój zaplanowany był w miejscach przesiąkniętych historią i świętością.

Na początek Niegowić. Nikt z naszej pielgrzymki nigdy wcześniej nie modlił się w parafii w której pierwszy wikariat przezywał Karol Wojtyła /28 lipca 1948 - 17 sierpnia 1949/.

Obecny kościół to budynek, który powstał po odejściu z parafii przyszłego biskupa i papieża, jednak pozostał w nim konfesjonał w którym grzeszników przywracał do łaski, oraz obraz Matki Bożej – piękny z XVI wieku nazywany obrazem Matki Bożej Dobrego Początku. Skąd to określenie wyjaśniać nie potrzeba, a Totus Tuus papieża dopełnia tylko Jego znaczenie.

Kolejne miejsce to klasztor benedyktynek w Staniątkach koło Niepołomic. Ora et labora benedyktyńskie potwierdzają długie mury wyznaczające klasztorny ogród wcale nie mały, miejsce uświecenia przez pracę i duch modlitwy wyczuwalny już zaraz po przekroczeniu progu kościoła. To też nasze spotkanie z Matką Boża Bolesną w jednej z kaplic kościoła. Smutek przynosi jedynie brak żeńskich powołań do życia w tym niezwykłych miejscu sióstr jest około 13 i nie są już pierwszej młodości.

Igołomia to miejsce urodzin Brata Alberta. Dziś miejsce to stanowi klasztor albertynek, które z szerokim autentycznym uśmiechem i dobrocią chleba, /Być dobrym jak chleb/ ugościły naszą grupę.

Niezwykłym miejscem na terenie klasztoru jest kaplica zakonna, która w głównym ołtarzy mieści dużych rozmiarów obraz kanonizacyjny św. Alberta Chmielowskiego dzieła jednej z albertynek.

Droga do Sanktuarium Matki Bożej Hebdowskiej w okolicach Nowego Brzeska, wprawiła nas w miłe zaskoczenie. Mam na myśli postawę miejscowych strażaków i sposób, w jaki zabezpieczyli nasz przejazd przez Nowe Brzesko. Jesteśmy wdzięczni za dużą mobilizację kilkudziesięciu strażaków zabezpieczenie, każdej dróżki by ,,paradnie” ale najważniejsze bezpiecznie pokonać ten odcinek trasy.

Dzień zakończyliśmy w szkole w Szczurowej w pomiędzy ujściem Raby i Dunajca wpadających do Wisły. To był również czas podziękowań i podsumowania naszej drogi.

fot. Wiesław Łokaj

Kliknij na miniaturkę, aby powiększyć zdjęcie. Kliknij "zamknij", aby wyjść.


fot. Agnieszka Kołtyś

Kliknij na miniaturkę, aby powiększyć zdjęcie. Kliknij "zamknij", aby wyjść.


WSPIERAJĄ NAS:

stat4u Google+