U tronu Matki Boskiej Sianowskiej. Pani Kaszub i Królowej Naszych Serc.


Matka Boża
Królowa Kaszub


 

Najnowsze informacje

23.07.2018

W grodzie Piastów i Miłosierdzia Bożego



To dopiero początek Naszej rowerowej podróży. Trzeci dzień pielgrzymowania to moment, kiedy każdemu z Nas doskwiera wysoka temperatura, a piękne zalesione niziny cieszą oko jak i dodają energii do dalszego pedałowania. Od samego początku dnia towarzyszyła Nam rutyna pielgrzymkowa. Modlitwy, śniadanie aż w końcu wyjazd z Puszczy Mariańskiej w stronę Płocka, gdzie mieliśmy zakończyć 3 etap rowerowej eskapady. Cała trasa poza ostatnim 40 kilometrowym odcinkiem z ciężkim podjazdem, który wyssał ostatnie resztki sił z Naszych uczestników wiódł przez lekko pagórkowate tereny nadające sie niemal idealnie na dzisiejsze podróżowanie.

Organizatorzy pielgrzymki nie zapomnieli o zapewnieniu doznań duchowych Naszym braciom
i siostrom. Odwiedziliśmy dzisiaj kilka ciekawych miejsc związanych z Nasza diecezją jak
i historią Naszego kraju. Po pierwsze. Msza święta w Niepokalanowie, która kojarzy sie z działalnością znanego Nam św. Maksymiliana Kolbe. Następnie postój w Brochowie. Miejsce chrztu słynnego polskiego kompozytora Fryderyka Chopina. Warto nadmienić, ze co niedzielę w porze letniej odbywają sie tam koncerty pianistyczne, które w większości są wykonywane przez zagranicznych muzyków. Ostatnim punktem, a zarazem miejscem docelowym dzisiejszego podróżowania jest Płock. Miasto sygnalizacji świetlnych bowiem aby dojechać
do zabytkowego liceum w którym odpoczywamy musieliśmy przemierzyć co nie miara świateł
i niczym kierowca rajdowy, dynamicznie ruszyć w momencie ich zmiany. Ostatnią atrakcją dzisiejszego dnia było zwiedzanie katedry i Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Miejsca z duszą
i wspaniałymi gospodarzami, w których mogłem zobaczyć ekscytacje i błysk w oku
w momencie opowiadania o historii i urbanistyce tego miejsca. Sam Płock nie sposób pominąć. Długa alejka w parku, która idealnie nadawała sie do obserwowania nabrzeża Wisły.

Dzień dobiega końca. Czas odpocząć i zregenerować siły. Ale w międzyczasie każdy z Nas uraczył się zakupami w sklepie. Czysciutcy i wypachnieni rozmawialiśmy siedząc na okolicznych ławeczkach z przyjaciółmi.

Dobranoc Kochani. Tomek Kilarski

fot. Paweł Kara

WSPIERAJĄ NAS:

stat4u Google+